F4H-P w Płocku – czas debiutantów!

Pierwsza tegoroczna odsłona zmagań pilotów makiet latających w klasie F4H-P, była wyjątkowa pod paroma względami. Przede wszystkim, chyba po raz pierwszy, dopisała pogoda – było słonecznie, bardzo ciepło i prawie bezwietrznie, a to spowodowało, że na starcie stawili się wszyscy zgłoszeni zawodnicy – tym razem trzynastu. Pojawiły się również nowe modele, i… nowi „odważni”, którzy postanowili spróbować swych sił w lataniu nie „za stodołą”, ale według programu i pod czujnym, krytycznym okiem sędziów i kolegów. Ci tytułowi debiutanci odegrali w tej edycji znaczącą rolę, o czym trochę dalej.

Zawody rozpoczęły się, zgodnie z założeniem, o 8:30 od rejestracji zawodników. Godzinowa prognoza pogody nie przewidywała załamania warunków atmosferycznych, więc klasycznie zaczęło się wszystko od oceny statycznej. Chyba upał powodował, że ciągnęła się długo i regulaminowe 5 minut na model, sędziowie przeciągali do przynajmniej kilkunastu. Już po ocenie statycznej utworzyła się czołówka – Zbigniew Mikołajewski z przepięknie wykonanym Tiger Moth (605 pkt.), Robert Łożyński z Fly Baby (559 pkt), Sławek Sosnowski ze znanym już Moth Minor (490 pkt.), debiutant Bartek Piękoś z opisywanym na naszych łamach F4U Corsair (463 pkt) i Jan Kłodaś z Carbon Cub SS (447 pkt.) i był to jedyny model z czołówki pochodzący z zestawu (firmy Hangar 9), ale bardzo ładnie zwaloryzowany. Reszta zawodników już na starcie traciła od 50 do 200 punktów, które trzeba było nadrabiać w lotach.

Zbigniew Mikołajewski i jego Tiger Moth – 605 pkt. w ocenie statycznej

W efekcie przeciągającej się ocenie statycznej start pierwszej kolejki lotów zaczął się dopiero około południa, a upał powodował, że i ona ciągnęła się niemiłosiernie. Upał wpłynął nie tylko na zawodników i sędziów, ale również na… silniki. Wielu z nas wyregulowała je jeszcze przed zawodami, w zupełnie innej temperaturze i ciśnieniu atmosferycznym, co odbiło się na ich pracy podczas zawodów. Kłopoty z nimi, w pierwszym locie mieli czterej zawodnicy, a najgorzej na tym wyszedł Marian Gąsiorowski, którego silnik zgasł w locie i niestety ja. Przed startem kolejki uruchomiłem silnik mojego Messerschmitta BF109 i po sprawdzeniu przejścia z niskich na wysokie obroty, wyłączyłem go nie sprawdzając pracy na wysokich obrotach. Start i w powietrzu okazało się, że nie osiągam pełnych obrotów, a model ten wymaga prędkości. W efekcie cały lot odbył się na granicy przeciągnięcia. Lądowanie tym Messerschittem, zwłaszcza w warunkach bezwietrznych, jest trudne – podszedłem za szybko i już wiedziałem, że będzie ono nieudane. Powinienem odejść na drugi krąg, ale świadom kłopotów z silnikiem, i obawiając się, że na pełnych klapach i hamulcach oraz z wypuszczonym podwoziem mogę nie odejść na drugi krąg, kończąc przeciągnięciem i rozbiciem modelu, postanowiłem jednak skończyć lądowanie. Wymuszone przyziemienie na dużej prędkości i trawiastym lotnisku, skończyło się wyłamaniem podwozia. I na tym skończyły się moje loty w tej edycji. Na szczęście, w pierwszej kolejce lotów, był to jedyny przypadek uszkodzenia modelu.

Po pierwszej kolejce lotów sytuacja wyglądała tak, że połowa zawodników miała realne szanse na miejsca na podium. Nic więc dziwnego, że po przerwie na posiłek, wszyscy stanęli na starcie, zwłaszcza że ze względu na opóźnienia, trzecia kolejka lotów stała pod dużym znakiem zapytania.

Ze względu na podjętą przez sędziów decyzję, że odbędą się tylko dwie kolejki lotów, start do drugiej tury lotów zaczął się od zawodnika z najniższą punktacją, a walka trwała do ostatniego lotu. Pecha miał ponownie Marian Gąsiorowski, któremu znów zgasł silnik i pretendent do pierwszego miejsca Robert Łożyński, który źle rozpoczął manewr opadania po okręgu i nie chcąc go przerywać by nie obniżyć punktacji, próbował na siłę skończyć, co spowodowało zejście na zbyt małą wysokość, przeciągnięcie i uszkodzenie Fly Baby. Wielka szkoda, bo po pierwszej kolejce był drugi, a w efekcie tej kraksy spadł na 9 miejsce. Reszta zawodników latała coraz pewniej, co widać było wyraźnie w osiąganej punktacji (patrz galeria zdjęć). Brawa należą się zwłaszcza dwóm debiutantom – Bartkowi Piękosiowi, który ostatecznie zajął drugie miejsce i Krzysztofowi Liśkiewiczowi, miejsce trzecie!

Zakończenie zawodów odbyło się tradycyjnie pod hangarem – wszyscy zawodnicy otrzymali dyplomy, a zwycięzcy puchary ufundowane przez, tradycyjnego już sponsora firmę Petrotel, której z tego miejsca bardzo dziękujemy za wsparcie naszej pasji. Dziękujemy również Aeroklubowi Ziemi Mazowieckiej za wsparcie i umożliwienie zorganizowania tych zawodów na terenie aeroklubowego lotniska – liczymy na to, że i w przyszłym roku spotkamy się w Płocku.

Zwycięzcy na podium

Czas na małe podsumowanie. Zawody, rozpoczynające ten sezon zmagań w klasie F4H-P, odbyły się według nowego zmodyfikowanego regulaminu. Zmiany zaszły w ocenie statycznej. Został przesunięty punkt ciężkości z sylwetki na waloryzację oraz zostały zmniejszone premie za wykonanie modelu od podstaw. I to chyba się sprawdziło. Modelarze budujący modele od zera i tak na starcie mają zdecydowanie większą punktację, ale ich przewaga nie jest tak duża jak w latach poprzednich. W efekcie łatwiej nadrobić straty „w statyce” lotami. Podnosi to poziom rywalizacji i zachęca nowych zawodników do startu. Przykładem niech będzie zdobywca trzeciego miejsca, Krzysztof Liśkiewicz, który wystartował „przeciętnym” zestawem modelu Piper Cub (ocena statyczna 315 pkt.), ale dzięki udanym lotom (średnia 2073 pkt), awansował na podium – więc można! Niech więc to zachęci innych, którzy do tej pory nie zdecydowali się na „oceniane” starty – KOLEDZY odwagi następne zawody we wrześniu we Włocławku, a może wcześniej w Radomiu – może się uda? Co Wy na to?

Marek Hlebowicz

« 1 z 3 »

Na forum RC Płock fotorelacja i pierwsze opinie

Czy byłbyś zainetreowany udziałem w zawodach F4H-P, które odbyły by się w Radomiu?
  • Dodaj swoją odpowiedź
Czy uważasz, że modelarskie zawody i zloty są dobrze reklamowane?
  • Dodaj swoją odpowiedź

Możesz zaznaczyć trzy odpowiedzi (w tym dodać jedną własną)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. more information

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Zamknij