Messerschitt Bf-109 F2 cz. 2

Wyposażenie kadłuba, napęd i oblot

Przejdźmy do wyposażenia kadłuba. Zaczynamy od montażu kółka ogonowego. Montujemy je do wręgi przez otwór inspekcyjny w tyle kadłuba (fot. 16). Jego napęd przekazywany jest z serwa steru kierunku dodatkowym popychaczem (fot. 17). Wszystko działa pewnie i precyzyjnie.

O wyłącznikach już pisałem wcześniej, więc pozostał jedynie montaż silnika – oczywiście, jako ze nie jestem zwolennikiem napędu elektrycznego w większych modelach – silnika spalinowego. Producent zaleca zastosowanie silnika 2-suwowego klasy .61 lub 4-suwowego klasy 1.25. Z dwóch powodów postanowiłem zastosować silnik benzynowy Saito FG17. Pierwszy powód to koszty eksploatacji, benzynowa jednostka jest o wiele tańsza w eksploatacji – czterokrotnie mniejsze zużycie paliwa i w dodatku paliwa znacznie tańszego od mieszanki nitrometanu z metanolem. Drugi powód to sam silnik. Parę lat temu użytkowałem Saito FG20 z pierwszych serii produkcyjnych i niestety nie byłem z niego zadowolony. Były duże problemy z regulacja i stabilnością pracy. Producent w następnych seriach podobno poprawił całą serię silników FG i właśnie nadarza się okazja do ich sprawdzenia. Tak więc pod maskę powędrowała benzynowa siedemnastka.

Silnik pasuje idealnie (fot. 18) i nawet maski nie trzeba mocno ciąć (fot 19). Chłodzenie silnika to zawsze problem w przypadku modeli samolotów z silnikami rzędowymi. W przypadku BF-109 głowica wystaje od spodu, zapewniając dobre chłodzenie, ale nie szpeci zbytnio modelu.

Po dopasowaniu maski i makietowego kołpaka (fot. 20), oraz montażu pozostałej elektroniki i akumulatorów (fot. 21), model gotowy jest do oblotu. Wcześniej jednak trzeba dotrzeć nową jednostkę napędową.

W przypadku silników serii FG dotarcie jest kluczowym elementem zapewniającym poprawna prace w przyszłości i należy je wykonać zgodnie z instrukcją. Już we wcześniejszych artykułach (na łamach papierowych wersji RCPM) pisałem, że jestem zwolennikiem docierania silników na modelach, gdyż pozwala to na wychwycenie wszystkich luzów i niedokładności połączeń. I w tym przypadku również docieranie wykonałem na modelu, z tym że ze zdemontowanymi skrzydłami na stojaku (fot. 22). Po przeprowadzonej procedurze docierania silnik pracował bardzo stabilnie i pewnie, nie pozostało nic innego jak powtórne założenie maski wyprawa na lotnisko.

Ze względu na stosunkowo wysoką trawę do pierwszych lotów zdemontowałem osłony podwozia, by nie przeszkadzały w starcie i dobiegu. Pierwszy start – płynne zwiększenie mocy i messerschmitt pewnie się rozpędza szybko próbując oderwać się od ziemi. Znając jednak charakterystykę takich modeli i biorąc pod uwagę zarówno spore obciążenie płata (ok. 107 g/dm2), oraz stosunkowo wąskie jego końcówki, nie pozwoliłem na oderwanie, lecz zwiększałem prędkość jeszcze na ziemi, a po oderwaniu przytrzymałem model dłużej w fazie rozpędzania w płaskim locie, tak by nabrał prędkości. Dopiero potem zacząłem nabierać  wysokości. Była to decyzja słuszna, gdyż jak pokazał jeden z kolejnych lotów, które wykonywał nasz redakcyjny kolega, ten stosunkowo mały Bf-109 ma tendencje do zwalania się na skrzydło przy starcie – zbyt wcześnie zaczął wznoszenie i model przekręcił się przez skrzydło. Na szczęście już poza pasem startowym i nad wysoką trawą – niewielkiemu uszkodzeniu uległo tylko mocowanie skrzydła, które szybko zostało naprawione. Natomiast w powietrzu Messerschmitt zachowuje się jak rasowy myśliwiec – zachowanie modelu jest pewne i przewidywalne – pamiętać jedynie należy o zachowaniu odpowiedniej prędkości.

Podejście do lądowania – i tu przydaje się mechanizacja płata. Klapy są skuteczne pozwalając na pewne i niezbyt szybkie podejście i przyziemienie, a przy tym ścieszka podejścia może być stosunkowo stroma – po wyrównaniu model szybko, ale przewidywalnie wytraca prędkość. Model spędzi już w powietrzu kilka godzin, ciesząc niejednego redakcyjnego pilota. Mimo mojego pierwotnego potargowego sceptycyzmu, Bf-109 F2 coraz bardziej mi się podoba. Ma co prawda wady, ale nie tyle związane z samym modelem lecz z pierwowzorem. Pierwsza to podwozie – koła pracują pod dużym kątem i są bardzo obciążone. W efekcie na twardych nawierzchniach szybko ulegają degradacji, a zbyt twarde przyziemienie skończyć się może uszkodzeniem piast – jest to niestety wada wszystkich Messerschmittów. Druga wada, to wspomniana już tendencja do przeciągania przy starcie związana z małymi liczbami Re na końcówkach skrzydeł – dopiero modele o rozpiętości powyżej 1,8 m są pewniejsze w locie, ale to jest cecha nie tyko tego typu – przykładem niech będzie Supermarine Spitfire, którego modele dobrze latają dopiero gdy ich rozpiętość sięga dwóch metrów. Biorąc pod uwagę te wszystkie cechy, testowany model można polecić modelarzom bardziej doświadczonym, którzy mają doświadczenie w pilotażu makiet myśliwców – rasowa sylwetka i właściwości manewrowe na pewno zrekompensują wszelkie wady.

 

Na koniec muszę jeszcze napisać parę słów na temat silnika. Saito FG17 – sprawdził się doskonale. Pracuje bardzo pewnie i płynnie, zapewniając nie tylko odpowiednią moc, ale i stabilność pracy w całym zakresie prędkości obrotowych i ta zarówno przy lotach krótkich, jak i kilkunastominutowych – producent wykonał doskonałą pracę usuwając wszelkie wady pierwszej serii silników – w tej chwili są to jedne z najlepszych, jak nie najlepsze, czterosuwowe jednostki benzynowe na modelarskim rynku.

Tekst: Marek Hlebowicz

Zdjęcia: Paweł Kacprzak, Marek Hlebowicz

Dziękujemy firmie Scorpio-Polska (www.scorpio-polska.pl), dystrybutorowi modeli firmy Hangar 9, za udostępnienie modelu do testów.

Link do części pierwszej

 

Dane modelu:

Rozpiętość – 1630 mm

Długość – 1500 mm

Masa modelu – 4,7-5,2 kg

Powierzchnia płata – 43,8 dm2

Oceń ten model (BF-109F2, Hangar 9)
  • Dodaj swoją odpowiedź

Możesz zaznaczyć cztery odpowiedzi (w tym dodać własną)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. more information

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Zamknij